Temat lekcji: 3 idiomy związane (poniekąd…) z dziką przyrodą
Wykonawca: The Prodigy
Utwór: Wild Frontier

Dziś nie lada wydarzenie, albowiem po raz pierwszy w historii Wszechświata na łamach niniejszego bloga zagości utwór czysto elektroniczny, co samo przez się – z racji swej kosmologicznej natury - zasługuje na uwagę. A gdy dodam, że me gusta muzyczne zdecydowanie meandrują w kierunku żywych instrumentów i od elektroniki stronię, to już w ogóle można skłaniać się do przypuszczenia, że świat staje na głowie. Ale spokojnie! Czynnikiem mitygującym jest fakt, iż na ruszt bierzemy swoistą legendę brytyjskiej muzyki (i to takiej z jedną nóżką bardziej), a mianowicie zespół The Prodigy z ich nowym kawałkiem „Wild Frontier”, w którym przyjdzie nam zapoznać się z kilkoma idiomami charakterystycznymi dla jak najbardziej dzikich, nieokiełznanych, bezwzględnych i drapieżnych okoliczności przyrody. Nastawcie zatem uszu niczym gazele nasłuchujące żądnych krwi gepardów i postarajcie się wychwycić rzeczone idiomy, którym bliżej przyjrzymy się za kilka chwil.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: 3 idiomy związane (poniekąd…) z dziką przyrodą →

Temat lekcji: 45 sposobów na powiedzenie “I love you
Wykonawca: Tom Waits
Utwór: Blue Valentines

Nadchodzą nieuniknione Walentynki. Wnioskując po zewsząd atakujących zmysł wzroku sercach oraz czerwieniących się (tudzież różowiących) na wszędobylskich reklamach różach, walentynki nadchodzą nie tylko nieubłaganie, ale i dziarsko, jakby w myśl polskiego porzekadła istotnie podkuły sobie buty, aby następnie zdeptać nimi resztki gdzieniegdzie ukrytej niewinnej, nieostentacyjnej, być może nawet sentymentalnej miłości. Czyli – zbliża się jeden z najgorszych dni w roku. Nie ukrywam, że Walentynek nie lubię. Pomijając hipokrytyczną w swym założeniu koncepcję dnia miłości, podejrzanie osamotnionego na tle reszty kalendarzowych dni, drażnią mnie i mierżą czające się za każdym winklem fruzie z bukietami kwiatów do kupienia w atrakcyjnie cenie miliona złotych za sztukę, drapieżnie wypatrujące trzymających się za rękę ofiar; irytujące są przepełnione kina, lokale i restauracje, do których i tak prawie nie chadzam, ale może akurat w sobotę 14 lutego bym poszedł – kto wie – a tu proszę, brak wolnych miejsc; w końcu ciśnienie mi podnoszą sielskie frazesy, oklepane konwenanse i bombardujące uszy piosenki miłosne, tak wyświechtane i wymemłane, że serce miast się radować, z politowania pęka. Ach, walentynki. No dobra, ale co zrobić, gdy trafi kosa na kamień i – bo ja wiem – pójdziecie na randkę z akceptowalnym osobnikiem (osobniczką?) płci przeciwnej, wszystko pięknie, motylki zdominowały przewód pokarmowy, płoniecie rumieńcem, pąsowiejecie, nachodzi Was nieodparte pragnienie zwerbalizowania domniemanego stanu rzeczy, a tu klops, bo sztampowe Kocham Cię nagle zdaje się nie do końca właściwe, niesprecyzowane, zbyt mało personalne. Pół biedy, gdy przyjdzie Wam borykać się z dylematem wyznań miłosnych w języku polskim, ale jak zgryźć ów niezmiernie twardy orzech po angielsku? Sposobów jest wiele, jak zresztą sugeruje tytuł wpisu, lecz przyjrzymy się im dopiero po wysłuchaniu walentynkowej ballady, będącej swoistym buforem przed czekającą poniżej stertą słodkości…

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: 45 sposobów na powiedzenie “I love you” →

Temat lekcji: tryb rozkazujący w języku angielskim
Wykonawca: Diana Krall
Utwór: Peel me a grape

Jako że zbliżają się Święta Bożego Narodzenia, zapewne spodziewaliście się wpisu o adekwatnej tematyce – a tu proszę! Nie dość, że tryb, to jeszcze rozkazujący; i jakbyście nie szukali, jakbyście nie szperali i węszyli - nie znajdziecie w dzisiejszej lekcji ani grama pierników, ani cienia choinki, o figlarnym brzęku tłuczonej bombki nie wspominając. Jednakże jak powszechnie wiadomo, okres świąteczny łączy się z rozpustą i dogadzaniem, które – o czym za chwilę przekonamy się słuchając Diany Krall – są poniekąd związane z omawianym tematem. No bo jak inaczej zwerbalizować zachciankę, jasno dać do zrozumienia domownikom, że tu i teraz, bez zwłoki i grymaszenia ktoś powinien, dajmy na to, obrać nam ze skórki winogrono? Otóż inaczej po prostu się nie da, a nawet jeżeli się da, to brzmi to nazbyt uprzejmie i pokracznie i życia szkoda na elaboraty w stylu:

Would you be so kind as to possibly peel me a grape?

O ileż łatwiej, przyjemniej i przede wszystkim szybciej wyrazić swe życzenie tak, jak robi to Diana Krall:

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: tryb rozkazujący →

Temat lekcji: słownictwo związane ze śmiercią
Wykonawca: Eric Idle
Utwór: That's Death

Dziś przyjrzymy się śmierci w języku angielskim, w sensie tak dosłownym, jak to tylko możliwe – albowiem tematem niniejszego wpisu są anglojęzyczne słowa i wyrażenia związane z dokonywaniem żywota, wyzionięciem ducha i kopaniem w kalendarz. Tematyka ta z reguły kojarzy się, mówiąc krótko i bez ogródek, źle. Jednakże nie chciałbym wprawić Was, drodzy czytelnicy, w ponury nastrój, tym bardziej, że 1szy listopada za oknem i tak robi już swoje. Zatem w celu podniesienia ducha i uniesienia kącików ust proponuję na dobry początek zaznajomić się ze śmiercią (albo nawet Śmiercią) rodem ze Świata Dysku Terry’ego Pratchetta w wydaniu piosenkowym. Utwór pochodzi z równie zamierzchłej, co rewelacyjnej gry komputerowej Discworld 2, wokalu zaś użyczył nie kto inny, jak Eric Idle z Monty Pythona.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: słownictwo związane ze śmiercią →

Temat lekcji: słownictwo związane z jesienią
Wykonawca: Ella Fitzgerald & Louis Armstrong
Utwór: Autumn in New York

Jesień to pora roku pełna nostalgii i sentymentu, często utożsamiana z depresjami, osnuta ciężką, wilgotną, wiejącą chłodem aurą melancholii. Czyli na pierwszy rzut oka nie pozostaje szaremu obywatelowi nic, tylko zaszyć się gdzieś w kącie, preferencyjnie w bujanym fotelu, jedną ręką tnąc sobie żyły, a drugą głaskając spoczywającego na kolanach kota. Dlaczego akurat kota? Dlaczego powyższy scenariusz nie uwzględnia psów? Otóż – właściciele psów należą do tej szczęśliwszej i bardziej optymistycznej części społeczeństwa (tak, to fakt, nawet nie próbujcie się kłócić), postrzegając jesień jako porę krasą i wesołą, wciąż pełną aktywności, tchnącą rześkim powietrzem. Rzucają się szyszkami, budują miniaturowe psy z żołędzi i kasztanów, drążą dynie na Halloween. Jednakże jakkolwiek by się jesieni nie postrzegało, prędzej czy później przychodzi w życiu potrzeba zwerbalizowania swych odczuć na jej temat w języku angielskim. Dlatego też bliżej przyjrzymy się kilku podstawowym słowom związanym z jesienią. Przed oddaniem się nauce zachęcam do przesłuchania na wskroś jesiennej, równie sentymentalnej, co urokliwej ballady w wykonaniu legendarnego duetu:

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: słownictwo na jesień →

Temat lekcji: Co znaczy “Ain’t” i dlaczego nie należy tej formy używać
Wykonawca: Van Halen
Utwór: Ain't talkin' 'bout love

Pobieżne szperanie w przepastnych zasobach Internetu w trymiga uświadomi szperaczy, iż istotnie forma „Ain’t” w języku angielskim zdaje się funkcjonować. Nie dość, że występuje w słownikach (również tych górnolotnych, z metką Oxford), to i w kulturze anglo-amerykańskiej panoszy się to tu, to tam. Na przykład kwestia otwierająca pierwszy w historii mówiony film – „The Jazz Singer” – brzmi następująco:

Wait a minute, wait a minute! You ain't heard nothin' yet!

Dzieci w anglojęzycznych krajach grają w gumę (taka zabawa uliczna z epoki telefonów na kablu i 5 kanałów w TV) tudzież skaczą na skakance w rytm rymowanki:

Don't say ain't or your mother will faint,
Your father will fall in a bucket of paint,
Your sister will cry, your brother will die,
Your cat and dog will call the FBI.

I w końcu legendarny hit z równie legendarnym gitarowym riffem zespołu Van Halen nosi tytuł „Ain't talkin' 'bout love”. Tymi też słowy rozpoczyna się refren kawałka, o czym zresztą przekonacie się na własne uszy słuchając, do czego gorąco zachęcam.

Jak zapewne zdążyliście wydedukować z cytowanej kilka linijek wyżej rymowanki, mimo licznych przykładów użycia i wpisów słownikowych, slangowe wyrażenie „Ain’t” nie cieszy się uznaniem lingwistów i w zdecydowanej większości przypadków uważane jest za błędne. Kiedy zatem można go bezkarnie używać? Ano… Zacznijmy od początku.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: Co znaczy “Ain’t” i dlaczego nie należy tej formy używać →

Temat lekcji: Konstrukcja zdania z „wish” w języku angielskim
Wykonawca: David Gilmour
Utwór: Wish you were here

Dziś mam dla Was nie lada gratkę muzyczną, utwór tak pięknie napisany, tak doskonale skomponowany, tak wirtuozersko wykonany, że aż chciałoby się rzec, albo nawet i w niebogłosy zakrzyknąć (po angielsku, ma się rozumieć):

I wish there were more songs like that!
(Chciałbym, żeby było więcej takich piosenek!)

Jednakże by ów wznoszony okrzyk był poprawny gramatycznie i nie raził uszu wszędobylskich Native Speakerów, należy w pierwszej kolejności opanować konstrukcje zdań z „wish” w języku angielskim, czym też za chwil kilka się zajmiemy. Najpierw jednak nacieszmy zmysły i nakarmmy duszę, zwracając szczególną uwagę na rozpoczynający drugą strofę wers:

How I wish, how I wish you were here.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: Konstrukcja zdania z „wish” w języku angielskim →

Temat lekcji: Nie stosujemy “will” po “when”!
Wykonawca: The Beatles
Utwór: When I'm Sixty-Four

Tytuł dzisiejszej lekcji, mimo że z wykrzyknikiem, nie do końca odzwierciedla lingwistyczną prawdę, albowiem istnieją sytuacje oraz konteksty użycia słowa „when” w języku angielskim, kiedy jak najbardziej należy zastosować czasownik modalny „will”. Jednakże w zdecydowanej większości przypadków postępowanie takowe jest błędne, karane skreśleniem (w przypadku baboli w formie pisemnej) lub naganą ustną. Co więcej, błąd ów cieszy się niezwykłą popularnością wśród uczniów nawet na poziomach zaawansowanych, dlatego też warto dokładnie przeanalizować zagmatwaną kwestię poprawnych konstrukcji ze słowem „when”.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: Nie stosujemy “will” po “when”! →