Hello

Zastanawiacie się zapewne, po co nam aż 13 (słownie: trzynaście!) sposobów na przywitanie się w języku angielskim. Dlaczego tak kolosalna, wręcz przytłaczająca swym ogromem, niedająca się zliczyć na palcach obu rąk, a na domiar złego pechowa liczba? Czy nie wystarczyłby jeden sposób, maksymalnie dwa? Ano nie bardzo, jako że Anglicy nie przepadają za powtarzaniem się, przez co w anglojęzycznym towarzystwie dobrze jest użyć na przywitanie innej frazy niż ta, którą posłużył się nasz rozmówca. Co więcej, jako że człowiek – rzekomo – należy do zwierzów stadnych, prawdopodobnie od czasu do czasu przyjdzie Wam przywitać się z całym mówiącym po angielsku stadem, a wtedy znajomość licznych adekwatnych sformułowań może okazać się zbawienna dla naszej oryginalności, uprzejmości, elokwencji i tym podobnych jakże pożądanych cech osobowości. Dlatego też bez dalszej zwłoki i zbędnych ceregieli zabierzmy się za przyswajanie przywitań na każdą okazję, by świecić przykładem w mroku ignorancji.

Hi.

Krótka, neutralna i powszechnie stosowana forma. Przeważa w języku mówionym, w kontekście mniej formalnym stosowana również w e-mailach (napisałbym: i w listach, ale któż dziś oddaje się sztuce epistolarnej…)

Hello.

Brytyjczycy niekiedy powtarzają “Hello”, aczkolwiek nie jest to reguła jak w przypadku omawianego poniżej “How do you do?”. Neutralny zwrot, który uznawany jest za najpopularniejsze przywitanie. Można go stosować w kontekstach formalnych i nieformalnych, w języku biznesu, na podwórku, na siłowni, w piaskownicy…

How's it going?

Stosowane w kontekstach nieformalnych. Odpowiednik polskiego „Jak leci?”

How do you do?

Zwrot dość formalny, z reguły używany, gdy zwracamy się do nowo poznanych osób. Wbrew zasadzie, że nie należy się powtarzać, tę frazę powtórzyć trzeba – przed udzieleniem odpowiedzi (którą zazwyczaj jest słowo „Fine”.)

How's tricks?

Fraza używana głownie w brytyjskiej odmianie języka angielskiego. Używana kolokwialnie, bardziej wyluzowana wersja „How's it going?

What's up? (często skracane do „‘Sup?”)

Choć brzmi jak pytanie, zwrot „What's up?” nie wymaga odpowiedzi i można go traktować jako luzacką, nieformalną frazę na dzień dobry.

How are things?

Fraza raczej nieformalna, ale na pewno nie tak luzacka, jak co niektóre z listy. W kontaktach ze znajomymi będzie brzmiała bardzo neutralnie, nic dodać, nic ująć.

Haven't seen you for ages & Great to see you again.

Wiem, wiem – to przecież dwa osobne zwroty, więc trochę oszukuję wkładając je do jednego worka. Ale tylko trochę, albowiem ich użycie jest dość podobne, a mianowicie – są to frazy relatywnie nieformalne, którymi posłużymy się, gdy po jakimś czasie ponownie spotkamy znajomych lub przyjaciół. Stosowane sarkastycznie, gdy adresatem wypowiedzi są teściowe i ex-partnerzy.

Nice to meet you.

Kolejne dość formalne sformułowanie, którego użyjemy poznając kogoś. Nawet wtedy, gdy w istocie nie jest nam miło.

Howdy

Przywitanie pochodzące z południowych rejonów Stanów Zjednoczonych. Tego zwrotu powinniście użyć, gdy udajecie cowboya lub rednecka.

Greetings!

Bardzo formalne sformułowanie, używane głownie przez roboty, gdy zwracają się do swych ludzkich właścicieli. Brzmi dość humorystycznie w kontekstach kolokwialnych.

Yo!

Owo krótkie przywitanie wywodzi się z hip-hopowego slangu popularyzowanego w latach 80-tych. Jeżeli chcecie być cool, czujecie czarne rytmy, macie kocie ruchy, to powinniście definitywnie dodać „Yo!” do słownika najbardziej przydatnych wyrażeń.

Well hello!

W połączeniu z „well”, „hello” zmienia swe znaczenie – teraz fraza ta wskazuje na miłe zaskoczenie z powodu spotkania, ekscytację i ogólne zaaferowanie .Często stosowana, gdy wpadamy na kogoś nieoczekiwanie lub gdy cieszymy się na spotkanie z witaną tymi słowy osobą.