Pocztowka

Biznes pocztówkowy, niegdyś prężnie rozwijający się i lukratywny niczym buda z watą cukrową za czasów PRL-u, dziś podupadł nieco za sprawą wszędobylskich e-kartek, aparatów z wi-fi automatycznie wrzucających pstryknięte focie na całe gro portali społecznościowych, czy też cykniętych smartfonem tzw. (eufemistycznie) samosiek na tle atrakcji turystycznych. Jednakże o ileż przyjemniej dostać namacalną, z masy celulozowej zrodzoną, koślawym pismem nabazgraną i okazjonalnym kleksem upstrzoną, znaczkiem okraszoną, pieczęcią pocztową ostemplowaną, do rąk własnych dostarczoną pocztówkę prawdziwą, a nie jakieś tam zera i jedynki! Dlatego też jeżeli planujecie wakacyjne podróże, warto pomyśleć o sentymentalnej wycieczce w przeszłość, do czasów kałamarzy i bibularzy, racząc bliskich kilkoma słowami z wakacji w formie, że tak powiem, analogowej. Co jednak uczynić, gdy owa misternie preparowana archaiczna pocztówka winna być w języku angielskim, a nigdzie na jej skromnej powierzchni nie widnieje guzik Google Translatora? Aby tym podobne rozterki nie popsuły nikomu wakacyjnych dni, poniżej opisuję kilka popularnych i uniwersalnych fraz, które mogą się Wam przydać podczas pisania pocztówek.

I’m / we’re having a lovely / great time.

To bardzo popularna fraza, często używana nawet wtedy, gdy wakacje są w istocie do bani.

I’m / we’re thinking of you.

Powyższe zdanie jest prawdziwe z reguły tylko i wyłącznie w momencie pisania. Po prostu nie można napisać takiego zdania i nie myśleć o danej osobie. Tak czy owak, ów zwrot grzecznościowy również cieszy się powodzeniem wśród pocztówkowych entuzjastów.

The weather’s been lovely/gorgeous.

Tak na prawdę oznacza: pogoda jest lepsza niż ta w domu. O pogodzie zazwyczaj piszemy wtedy, gdy nie mamy już nic sensownego do powiedzenia.

It’s my / our second/third/fourth/etc. day in [place name].

I’m / we’re flying back on the [date, e.g. 12th of June].

I / we have only got two/three/four/etc. days to go.

Wszystkie powyższe frazy mówią o czasie, który pozostał do powrotu. Gdy w środku wyjazdu myśli się o powrocie, najpewniej wakacje nie należą do specjalnie udanych.

I’ve caught the sun a bit.

Czytaj: usnąłem na plaży (powody mogą być różne, prawdopodobnie wszystkie żenujące lub wręcz karygodne) i jestem czerwony jak rak.

Mam nadzieję, że z takim arsenałem przydatnych zwrotów poradzicie sobie w każdej sytuacji na letnich wyjazdach. Pamiętajcie, że pisząc pocztówki zawsze należy kłamać (a przynajmniej naciągać prawdę, najlepiej do granic możliwości), by czytający jak najbardziej zazdrościli.