Temat lekcji: Konstrukcja zdania z „wish” w języku angielskim
Wykonawca: David Gilmour
Utwór: Wish you were here

Dziś mam dla Was nie lada gratkę muzyczną, utwór tak pięknie napisany, tak doskonale skomponowany, tak wirtuozersko wykonany, że aż chciałoby się rzec, albo nawet i w niebogłosy zakrzyknąć (po angielsku, ma się rozumieć):

I wish there were more songs like that!
(Chciałbym, żeby było więcej takich piosenek!)

Jednakże by ów wznoszony okrzyk był poprawny gramatycznie i nie raził uszu wszędobylskich Native Speakerów, należy w pierwszej kolejności opanować konstrukcje zdań z „wish” w języku angielskim, czym też za chwil kilka się zajmiemy. Najpierw jednak nacieszmy zmysły i nakarmmy duszę, zwracając szczególną uwagę na rozpoczynający drugą strofę wers:

How I wish, how I wish you were here.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: Konstrukcja zdania z „wish” w języku angielskim →

Już na pierwszy rzut oka widać, że patrzenie, widzenie i oglądanie w języku angielskim to dość zagmatwana sprawa. Po pierwsze, by sprawnie, poprawnie i adekwatnie wyrażać się w kwestiach wizualnej percepcji, powinniśmy poznać zasady i konteksty używania trzech podstawowych czasowników z owymi kwestiami związanych, a mianowicie:

  • See (widzieć)
  • Look (patrzeć)
  • Watch (oglądać)

Jak się zapewne domyślacie, każde z powyższych słów cechuje odmienne znaczenie i rzadko kiedy można ich używać zamiennie. Co prawda co poniektórzy śmiałkowie i mądrale zapewne buńczucznie i bezczelnie wytkną paluchem (mimo iż paluchem się nie wytyka) fakt, że w języku polskim również mamy trzy odmienne czasowniki związane z wizją i nikt z tego powodu nie panikuje. Cóż, powiem tylko tyle – być może jest to prawda (na co wskazywałyby tłumaczenia powyższych słówek), ale… Ale język polski już znamy, przez co rzeczony argument niespecjalnie się liczy. To raz, a dwa to to, że angielskie widzenie odmienia się nieregularnie, przynajmniej w przypadku czasownika „see”. Ha! Jak mawia znane (wśród wąskiego grona filologów) porzekadło:

Źdźbło w języku angielskim widzisz, a belki w swoim nie dostrzegasz.

Czy jakoś tak… Ale dość już farmazonów, najwyższy czas wziąć rzeczone czasowniki pod lingwistyczną lupę, by bliżej przypatrzyć się patrzeniu.

Czytaj więcej: Różnica między "look", "see" i "watch" →

Ech, sierpień dobiega nieuniknionego końca, a co za tym idzie kolejne wakacje dokonują na naszych oczach swego żywota. Już za parę dni dotychczas zaledwie majacząca gdzieś na horyzoncie czasoprzestrzeni mara szkoły stanie się rzeczywistością, niezapowiedziane kartkówki będą niezapowiedzianie nękać o poranku, wywiadówki wzbudzą niepokój po zachodzie słońca, dni osnuje szarość, noce – nieprzebyty mrok. Jak by to napisał George R. R. Martin: winter is coming! Należy się zatem adekwatnie przygotować, wedle myśli: znaj swojego wroga. Podstawą każdego przygotowania jest, jakże by inaczej, wiedza, na której to skupimy się w niniejszym wpisie. Otóż, poznamy dziś nazwy przedmiotów szkolnych (school subjects) w języku angielskim, abyście zawsze mogli precyzyjnie, bez zawahania, płynnie i dobitnie objawić anglojęzycznemu światu, których przedmiotów nie lubicie najbardziej. W moim przypadku była to łacina… Heinrich Heine, niemiecki poeta epoki romantyzmu, też ewidentnie nie pałał doń miłością, tak komentując ideę nauki owego wymarłego języka:

If the Romans had been obliged to learn Latin, they would never have found time to conquer the world. (Gdyby Rzymianie musieli uczyć się łaciny, nigdy nie znaleźliby czasu na podbój świata.)

Czytaj więcej: Przedmioty szkolne po angielsku, czyli "school subjects" →

Rzeczowniki grupowe w języku angielskim noszą nazwę „collective nouns” lub „group nouns” i potrafią być równie intrygujące co zabawne, szczególnie gdy mowa o malowniczych tudzież wybujałych zwrotach przeważnie opisujących grupy zwierząt. Większość z nich pochodzi z XIV w., kiedy to w roku 1486 została opublikowana księga o tytule „Book of St Albans” autorstwa (prawdopodobnie) Juliany Barnes. W owej publikacji znajdowała się lista 165 rzeczowników grupowych, które mimo swej frywolnej, metaforycznej, niekiedy zgoła nonsensownej natury zdobyły nie lada popularność, wprowadzając do obiegu takie zwroty jak:

  • a melody of harpers
  • a sentence of judges
  • a drunkship of cobblers

Czytaj więcej: Ciekawe i zabawne rzeczowniki grupowe, czyli „collective nouns” →

Wyznam Wam pewien sekret, być może narażając się na ostracyzm, wieczne potępienie i palcem wytykanie – otóż, nie przepadam za słodyczami. Wliczając czekoladę. Pisząc „nie przepadam” mam oczywiście na myśli „nie lubię”, a wręcz „nie cierpię”, gdy mowa o produktach, których głównym składnikiem jest cukier w tej czy innej postaci. Problem w tym, iż rzeczony cukier zdaje się być wszędobylski i czego by człowiek nie kupił, tam znajdzie minimum 15% białych kryształków i bynajmniej nie myślę tu o soli czy kokainie… Domyślacie się zapewne, że nie zawsze tak było. Istotnie, w starych dobrych czasach antycznych Europejczycy cukru nie znali, rówieśnicy Aleksandra Wielkiego podróżujący do Indii nadziwić się nie mogli „miodem bez pszczół”, jakim to mianem określano indyjski cukier. Substancja owa w trymiga zyskała ogromną popularność, podbiła Europę i do dziś prześladuje jednostki o upodobaniach podobnych moim, jednocześnie obdarowując radością resztę społeczeństwa. Skąd jednak wzięło się słowo „cukier”, czyli „sugar” w języku angielskim?

Czytaj więcej: Pochodzenie słowa „sugar” / „cukier” →

Jak zapewne wszyscy doskonale pamiętają, czasownik “remember” w języku angielskim znaczy „pamiętać”. Jednakże anglojęzyczne pamiętanie bywa przewrotne, a to za sprawą dwojakiej natury przybieranych przezeń form oraz znaczeń. Spójrzmy na poniższe przykłady:

  • I remember talking to Jim about his new girlfriend.
  • Remember to talk to Jim about his new girlfriend.

Jak widzimy, po czasowniku “remember” można użyć zarówno bezokolicznika (infinitiveto do sth), jak i formy z końcówką –ing (gerunddoing sth). W zależności od wybranej konstrukcji zmianie ulega znaczenie zdania, co jest typowe, by nie rzec: nagminne dla języka angielskiego, ewidentnie pretendującego do tytułu najbardziej zagmatwanych tworów lingwistycznych w obrębie kilku najbliższych galaktyk. By rzucić nieco światła na mętne mgławice angielskiej gramatyki, niczym rasowi naukowcy lubieżnie rozbierzmy zasady użycia słowa „remember” na czynniki pierwsze!

Czytaj więcej: "Remember to do” czy “remember doing”? →

Temat lekcji: Nie stosujemy “will” po “when”!
Wykonawca: The Beatles
Utwór: When I'm Sixty-Four

Tytuł dzisiejszej lekcji, mimo że z wykrzyknikiem, nie do końca odzwierciedla lingwistyczną prawdę, albowiem istnieją sytuacje oraz konteksty użycia słowa „when” w języku angielskim, kiedy jak najbardziej należy zastosować czasownik modalny „will”. Jednakże w zdecydowanej większości przypadków postępowanie takowe jest błędne, karane skreśleniem (w przypadku baboli w formie pisemnej) lub naganą ustną. Co więcej, błąd ów cieszy się niezwykłą popularnością wśród uczniów nawet na poziomach zaawansowanych, dlatego też warto dokładnie przeanalizować zagmatwaną kwestię poprawnych konstrukcji ze słowem „when”.

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: Nie stosujemy “will” po “when”! →

Biznes pocztówkowy, niegdyś prężnie rozwijający się i lukratywny niczym buda z watą cukrową za czasów PRL-u, dziś podupadł nieco za sprawą wszędobylskich e-kartek, aparatów z wi-fi automatycznie wrzucających pstryknięte focie na całe gro portali społecznościowych, czy też cykniętych smartfonem tzw. (eufemistycznie) samosiek na tle atrakcji turystycznych. Jednakże o ileż przyjemniej dostać namacalną, z masy celulozowej zrodzoną, koślawym pismem nabazgraną i okazjonalnym kleksem upstrzoną, znaczkiem okraszoną, pieczęcią pocztową ostemplowaną, do rąk własnych dostarczoną pocztówkę prawdziwą, a nie jakieś tam zera i jedynki! Dlatego też jeżeli planujecie wakacyjne podróże, warto pomyśleć o sentymentalnej wycieczce w przeszłość, do czasów kałamarzy i bibularzy, racząc bliskich kilkoma słowami z wakacji w formie, że tak powiem, analogowej. Co jednak uczynić, gdy owa misternie preparowana archaiczna pocztówka winna być w języku angielskim, a nigdzie na jej skromnej powierzchni nie widnieje guzik Google Translatora? Aby tym podobne rozterki nie popsuły nikomu wakacyjnych dni, poniżej opisuję kilka popularnych i uniwersalnych fraz, które mogą się Wam przydać podczas pisania pocztówek.

Czytaj więcej: Pisanie pocztówek po angielsku →