Niekiedy rozróżnienie między liczbą mnogą i pojedynczą nastręcza nie lada problemów. I żeby było jasne – nie mówię tu o sytuacji, gdy po wieczornych hulankach, drinkach z palemką, drinkach z wisienką, drinkach na ciepło i na kruszonym lodzie, z głową wirującą od tańców i wzrokiem pijacko kluczącym to tu, to tam – więc gdy w tym podobnych okolicznościach musimy odgadnąć liczbę pokazywanych nam palców i dochodzimy do wniosku, iż widzimy owych palców dajmy na to dwanaście albo minus trzy, to rozumiem. Ale gdy w stanie przykładnej trzeźwości i abstynencji ujrzymy angielskie słowo data używane jak rzeczownik w liczbie pojedynczej – a przecież data jest liczbą mnogą od datum – to można zacząć się zastanawiać, czy to błąd edytorski, zwykłe przeoczenie, czy też może nasz umysł figlarnie dwoi i troi niewinne rzeczowniki?
 

Czytaj więcej: Łacińska liczba mnoga angielskich rzeczowników →

Temat lekcji: idiom „count your blessings”
Wykonawca: Ray Wylie Hubbard
Utwór: Count My Blessings
 
Jako że wczoraj dobiegły końca Mistrzostwa Świata w Piłce Nożnej, postanowiłem rozpocząć niniejszy wpis cytatem postaci z piłką związanej tak blisko, tak z piłką utożsamianej, że można by rzec: myślącej jak piłka. Zatem bez dalszej zwłoki - jak mawiał trener Piechniczek:
 Czasami się zawsze wygrywa, a czasami nigdy
Ów mądrość sprawdza się nie tylko w świecie sportu, gdzie kończy się szatnia, a zaczyna trawa; gdzie najzwyczajniej w świecie nie ma czasu na fair-play; gdzie trzeba oddychać przez nos. W codziennym życiu również ciążą nad nami słowa legendarnego trenera, czego dowodzi wyjątkowa przewrotność losu i wiecznie toczące się koło fortuny. By nie załamywać rąk w tych mniej przychylnych momentach egzystencji, warto skupić się na chwilach pomyślniejszych i czerpać z nich garściami – tak jak śpiewa Ray Wylie Hubbard w utworze "Count My Blessings":

Czytaj więcej: Lekcja muzyczna: idiom „count your blessings” →

Poniżej znajdziecie listę słowników, które uważam za najbardziej przydatne i pomocne w nauce. Oczywiście zachęcam do sięgania w pierwszej kolejności po słowniki angielsko-angielskie, dzięki którym możemy prawdziwie zrozumieć słowo czy frazę, poznać prawidłowe konteksty użycia, swoisty smak i nacechowanie. Jednakże niekiedy tłumaczenie bywa dużo bardziej praktyczne – dajmy na to gatunki ryb czy drzew, jakkolwiek trafnie zdefiniowane i malowniczo zilustrowane przykładami, są zdecydowanie łatwiej przyswajalne po przetłumaczeniu. Pamiętajmy też, że doskonałość to koncept nieosiągalny, w efekcie czego każdy z poniższych słowników od czasu do czasu zawiedzie Was brakiem definicji, mało klarownym przykładem, czy też zbyt zawiłym kontekstem. Dlatego warto zaprzyjaźnić się z kilkoma platformami podług porzekadła:
There's never too much of a good thing. 

Czytaj więcej: Dobre słowniki online →

 
OK” podbiło język angielski w połowie XIX w., lecz z początku swą zgrabną formą i wymownością urzekło jedynie amerykanów. Istnieje wiele teorii zgłębiających etymologię owego enigmatycznego zwrotu i choć są one ciekawe, niejednokrotnie intrygujące (przynajmniej dla lingwistów), czy zabawne (znowu: przynajmniej dla lingwistów), to mimo wszystko w świetle dowodów historycznych nie wychodzą poza krąg czystej spekulacji. Rzućmy okiem na kilka potencjalnych etymologicznych kandydatów:
 

Jak powszechnie wiadomo, w życiu liczy się lans i dobry wygląd, czego doskonałym przykładem są pingwiny. Przez setki milionów lat podążały drogą ewolucji prowadzącą prosto do metaforycznej szafy z czarno-białym smokingiem, doskonale leżącym na może i nieco pulchnym, lecz za to ergonomicznym i zapewne miłym w dotyku (dla pingwinów ma się rozumieć) ciele. Naukowcy mogą mydlić nam oczy, że to kamuflaż, że drapieżniki, że w pingwinim środowisku aż kipi od pingwinożernych fok, ale przecież mamy oczy i widzimy - pozwolę sobie na kolokwializm - co jest pięć. Ewidentnie chodzi o prezencję, zresztą nie bez powodu pingwiny cieszą się powodzeniem płci pięknej nawet i ludzkiego gatunku – niejednokrotnie byłem świadkiem kobiecego zachwytu nad przemyślanym przez tych czarno-białych cwaniaków stylem i prezencją. Tak więc fizjonomię pingwina można łatwo wytłumaczyć. Problematyczna natomiast jest nazwa.

Czytaj więcej: Pochodzenie słowa "penguin" →

Copyright © Angielski przez Skype. Wszystkie prawa zastrzeżone.